Więc zaczynam i to opowiadanie mam zamiar doprowadzić do końca, wszystko mam dokładnie przemyślane, każdy bohater jest mam nadzieję dobrze zaplanowany i myślę, że czasami może mi brakować jedynie czasu. Rozdziały nie będą publikowane regularnie, ale myślę, że zawsze będzie jeden na dwa tygodnie. Ok, w takim razie proszę o szczere komentarze i jeśli się podobało możecie dać mi follow na twitterze: @MartynaTrololo. Do tych, którzy czytali moje poprzednie opowiadanie - możliwe, że do niego wrócę, ale nic nie obiecuję. Do pierwszego rozdziału i miłego czytania! c:
____________________
Gorąc na dworze powoli ustępował miejsca chłodnemu, letniemu wieczorowi, więc dziewczyna wyszła z domu i usiadła w bujanym fotelu stojącym na ganku z książką w ręku. Uwielbiała wieczory takie jak ten, choć właśnie wtedy dopadała ją nostalgia i stwierdzała jak bardzo samotna jest i jak bardzo pragnęłaby kogoś bliskiego. Niestety wszyscy zawsze się od niej odwracali i naprawdę nie wiedziała jaka jest w tym jej wina. Była gnębiona w szkole, wyśmiewana i zastraszana - po prostu każdy miał ją za śmiecia i nawet ci, którzy chcieli się z nią zadawać byli tłamszeni przez tych z większą popularnością. Popatrzyła na światła w domku naprzeciwko. Ludzie krzątali się w kuchni, śmiali się z czegoś i robili kolację - znała ich córkę, chodziła z nią do szkoły, ale tamta nawet jej nie zauważała. A Erica tak często patrzyła w to okno i podziwiała ją za idealne życie, prawdziwą miłość, szczerą przyjaźń i kochającą rodzinę. Ona za to nie miała żadnej z tych rzeczy. Przeniosła wzrok na książkę i zaczęła czytać, ale po chwili wiatr stał się zbyt natarczywy i wróciła do domu. Zatrzasnęła za sobą drzwi i weszła na schody.
- Erica? Oglądamy razem film? - w połowie drogi usłyszała jeszcze jak mama wydarła się z salonu, gdzie zapewne oglądała w telewizji jakąś głupią komedię. Czasem urządzały sobie wieczory filmowe, ale robiły to tylko dlatego, że nie przychodziły do niej żadne przyjaciółki ani nawet koleżanki. Matka nie miała pojęcia o sytuacji dziewczyny i o tym jak jest traktowana, więc często wypytywała o te rzeczy. Kiedyś zapytała o to czy czasami nie wstydzi się swojego domu lub tego, że jej rodzice są po rozwodzie. Erica miała wtedy ochotę po prostu uciec z płaczem - oczywiście, że wcale nie chodziło o to.
- Nie, mamo, pójdę się wykąpać.
Wzięła gorącą kąpiel, założyła majtki i jakiś przypadkowy za duży t-shirt po czym wsunęła się pod kołdrę. Wiedziała dobrze o tym, co miała zamiar zrobić w nowym roku szkolnym. Miała już dość, a teraz był najlepszy moment by zacząć działać. Pójdzie na studia, nikt nie będzie jej tam znał, zacznie wszystko od początku. Miała już wynajęte mieszkanie wraz ze swoją przyjaciółką z dzieciństwa prawie w samym centrum Krakowa. Nie było ono tanie, ale mieli dużo oszczędności, poza tym ojciec chciał się wkupić w jej łaski i ciągle przysyłał pieniądze. Właściwie to dobrze, ale często było jej go żal, bo rozwód wcale nie był jego winą - nie był jednym z tych złych ojców, po prostu wtedy, gdy wszystko zaczęło psuć się w jego życiu nie miał wystarczająco dużo doświadczenia, by nad tym zapanować. Czasem go odwiedzała, ale mieszkał w Niemczech, widzieli się więc raz lub dwa w roku. Jutro zacznie się pakować, wyjeżdżają już w następnym tygodniu. Florence ciągle do niej pisała i była naprawdę podekscytowana - ona nigdy nie miała problemów z nawiązywaniem kontaktów, zawsze mówiła to, co myślała i co najważniejsze - nie zostawiła Ericki samej, kiedy ta najbardziej tego potrzebowała.
Wraz ze spływającą po policzku łzą już wiedziała - postara się o wszystkim zapomnieć i nigdy już nie wspomni o swojej tajemnicy. Nigdy.
Ooo Martyna, nowy blog! mam nadzieje, że jeszcze wrócisz do tamtego poprzedniego, bo był bardzo fajny i nadal nie wiem co się stało z Chesterem. co do nowego opowiadania to wydaje się być ciekawe i interesujące, przynajmniej prolog tak wypada. ciekawe jaką tajemnice ma erika. szkoda że jedzie traktor wana szkole i się mama nie wie jak ona się czuje
OdpowiedzUsuńJest bardzo tajemniczo... Ale mi się podoba xD Czuję, że będzie bardzo ciekawie i na pewno tu jeszcze zajrzę :) Czekam z niecierpliwością na I Rozdział :)
OdpowiedzUsuńjuż nie mogę się doczekać dalszych części:) ;)
OdpowiedzUsuńOkej, zaczyna się ciekawie, interesująco. Nie mogę nic więcej na ten temat powiedzieć, bo to w końcu prolog i wszystko się powoli zaczyna, prawda? W kilku miejscach zauważyłam brakujące przecinki, ale każdemu może się to zdarzyć. Btw. irytuje mnie trochę fakt, że Erica mieszka w Polsce i - o ile się nie mylę - w końcu jest polką, a ma obcojęzyczne imię.
OdpowiedzUsuńNie powiem, zaczyna się ciekawie. Ale co ja ci powiem, skoro mnie sam nagłówek zachęcił do czytania? Trochę to dziwne, że Erica mieszkając w Polsce i będąc Polką, tak myślę, ma anglojęzyczne imię. Tak samo jej kumpela czy przyjaciółka z dzieciństwa. Nie jestem jakimś super krytykiem światowej sławy czy coś, więc nie zauważyłam błędów co do ortografii i interpunkcji. O treści na razie nic ci nie powiem, bo to w końcu tylko prolog, prawda? Nie lubię słodzić, więc jestem szczera, przynajmniej takie mam wrażenie. Pozdrawiam <3
OdpowiedzUsuńOch zapowiada się tajemniczo i ciekawie :) Czekam czekam na 1 rozdział ;3333
OdpowiedzUsuń